PROTESTUJEMY PRZECIWKO
PLANOM BUDOWY
LINII TRAMWAJOWEJ
NA NASZEJ ULICY

Nie pozwalamy na betonowanie zielonych płuc dzielnicy. Nie zgadzamy się na hałas. Stań razem z nami w obronie krakowskiej przyrody!

PODPISZ PETYCJĘ

ARGUMENTY ZA ODSTĄPIENIEM
OD INWESTOWANIA W TRAMWAJ

Linia jest planowana od 30 lat? Tak długi czas planowania świadczy, że nie jest to projekt istotny. Ponadto, w tym okresie nastąpiły istotne zmiany zmniejszające sensowność pierwotnego pomysłu. Najważniejsza z nich to wycofanie się z połączenia z Azorami przez ul. Głowackiego lub Kijowską „Szkoda oszukiwać siebie i mieszkańców, że może powstać takie połączenie” (Gazeta Krakowska, 14.06.2026). 

Linia ograniczona do trasy Podchorążych-Cichy Kącik ma znaczenie wyłącznie dla leżących przy niej dzielnic. Zaznacza to również Bartłomiej Tajak na Platformie Komunikacyjnej, argumentując raczej za linią w innej trasie. 

Wobec powyższego - zbieranie podpisów mieszkańców z za linii od Azorów i z innych dzielnic - jest bez racji. Waga głosu mieszkańców Piastowskiej jest większa, spodziewane korzyści „dla innych”: małe lub żadne.

To nie jest alternatywa jeśli przyjrzymy się szczegółom.  Od strony technicznej linia w ul. Piastowskiej: w razie przedłużającej się awarii/remontu i tak jest konieczne zapewnienie komunikacji zastępczej autobusem! 

Wariant A: 
awaria/remont na odcinku pętla Bronowice Nowe – Głowackiego: mieszkańcy Bronowic do przystanku Głowackiego muszą zostać dowiezieni: cały ten odcinek i tak musi zostać obsłużony dodatkowym autobusem. 

Wariant B: 
awaria/remont na odcinku Głowackiego – Bagatela: Tramwaj jadący objazdem omija duże odcinki pierwotnej trasy. Cała Królewska i Karmelicka stają się niedostępne (nie można tam niczym dojechać, ani niczym stamtąd odjechać): dla ich mieszkańców i tak trzeba zapewnić alternatywny transport autobusowy na tym odcinku.
Objazd tramwajem przez Cichy Kącik: pasażerowie chcący się dostać na Królewską, Karmelicką lub Basztową nie docierają do miejsca przeznaczenia.

W obecnej wersji, tj. obejściu dzięki dodatkowej linii autobusowej, pasażerowie odjeżdżają i dojeżdżają możliwie blisko przystanków pierwotnej linii.  

Ponadto.  Jak często istnieją potrzeby na wypadek remontu i czy uzasadniają one budowę oraz utrzymanie nowej linii tramwajowej: linia bronowicka została wyremontowana od pętli (wrzesień 2018 - październik 2019), węzeł Bagatela jest remontowany od czerwca 2026. A planowy czas remontu to 9 miesięcy.
Biorąc pod uwagę czas remontu, mamy prawo oczekiwać i zakładać co najmniej 20-30 lat bez większych remontów. A jeśli takie – drogie, uciążliwe, długotrwałe – remonty byłyby konieczne, to jest to argument przeciw budowie kolejnej takiej finansowej pijawki (warto spojrzeć w tym kontekście na stan finansów, czyli zadłużenie miasta). 

Zauważmy, że budowa linii na Cichy Kącik sama przyniosłaby poważne utrudnienia dla mieszkańców Bronowic!!!  

W przypadku awarii (które zdarzają się niezmiernie rzadko - przejazd do Cichego Kącika jest zapewniony dzięki już istniejącemu transportowi autobusowemu. Dla SPORADYCZNYCH i JEDNOSTKOWYCH sytuacji nie można poświęcać „zielonych płuc Krakowa” oraz NA STAŁE obniżać dobrostanu mieszkańców sąsiednich ulic – są to korzyści DRASTYCZNIE NIERÓWNOWAŻNE

Linie tramwajowe są skrajnie nieelastyczne i w przypadku konieczności objazdu mają ogromne problemy.  To jest argument za tym, żeby stawiać na komunikację autobusową. ruch autobusowy jest bardziej elastyczny i który w razie wszelkich awarii/remontów może ominąć newralgiczne fragmenty.

Dług Krakowa zbliża się do 8 miliardów złotych. https://krknews.pl/dlug-krakowa-zbliza-sie-do-8-miliardow-zlotych-miasto-przyznaje-ze-nie-spelnia-czesci-wskaznikow-finansowych/. Sama spłata kosztów związanych z zadłużeniem przekracza obecnie 1 mln zł każdego dnia.

Jednocześnie:
- brak środków na bieżące remonty dróg: np. termin remontu al. Solidarności  https://lovekrakow.pl/aleja-solidarnosci-jeszcze-poczeka-termin-remontu-sie-przesuwa
- brak środków na linie oczekiwane przez mieszkańców, np. na Kliny. 

W takiej sytuacji budowa linii dublującej już istniejącą linię autobusową (o bardzo małym stopniu napełnienia, chociaż obsługiwanej przez małe autobusy!!!) jest finansową fanaberią. Mamy tu prawo protestować nie tylko jako mieszkańcy dzielnicy, ale jako mieszkańcy Krakowa, których środki wydawane są w sposób nierozważny i nieprzemyślany, narażający nas na straty finansowe (koszty pożyczek: rocznie ok. 450 zł od mieszkańca, 1800 na czteroosobową rodzinę).

Przepychanie wąskim gardłem nie jest odciążeniem linii, nawet po wycince drzew! Znacznie większą swobodę manewru zapewnia przebieg linii tramwajowej w Armii Krajowej, gdzie w środku pas rezerwy jest szerszy niż cała jezdnia ulicy Piastowskiej. 

Ważne pytanie: dlaczego nie jest rozważana linia tramwaju w Armii Krajowej. Zapewne zyskałaby poparcie mieszkańców ul. Kijowskiej.

Miasteczko Studenckie jest już dobrze skomunikowane na osi wschód-zachód poprzez linie tramwajowe z Bronowic i Cichego Kącika oraz linie autobusowe w ulicy Armii Krajowej, oraz autobusów w ulicy Piastowskiej i Kijowskiej na osi północ-południe.

Wszystkie te linie są osiągalne w mniej niż 5 minut, nawet dla znacznie starszych osób. Dokładanie jeszcze więcej dodatkowych linii dla młodzieży w kwiecie wieku jest chybionym pomysłem, szczególnie w czasie, kiedy lekarze apelują o zwiększenie codziennej aktywności fizycznej, która ma ogromne znaczenie dla szeroko pojętego zdrowia i dla odporności.

Zapewnienia, że „Linia będzie zielona i cicha” to czysta demagogia, niestety wykorzystywana często przez przedstawicieli PKK, na przykład do zbiórki podpisów: „też chcesz nowej, szybkiej i zielonej trasy tramwajowej?” Wiemy, że te zapewnienia nie będą spełnione w praktyce. 

Rzeź zieleni byłaby nieuniknionym faktem przy realizacji inwestycji. Cytat z dyskusji z projektantami (PKK) linii tramwajowej w ulicy Piastowskiej: „Niestety. Mieszkańcy muszą wybrać. Albo tak jak jest (z dużą ilością drzew). Albo tramwaj z jezdniami (wycinka tych drzew). Innej opcji generalnie nie ma. Wątpię aby wybudowano samo torowisko tramwajowe w dotychczasowej jezdni aby móc zachować te drzewa i roślinność. Co wtedy z samochodami? Którędy mieliby mieszkańcy dojeżdżać swoimi pojazdami do swoich domów? Sorry. Ale żaden wariant nie uchroni tych drzew między blokami a jezdnią. Wycinka będzie konieczna.”  

Hałas. Jest drugim największym zanieczyszczeniem świata. Hałas tramwaju jest nieznośny. To około 80 dB, skrzypienie, piski, dudnienie oraz wibracje podłoża przenoszone na budynki. To niszczenie zdrowia mieszkańców, naszego zdrowia! Dla nas to niezasłużone skazanie na budzenie w nocy, brak spokoju w dzień, uwięzienie za zamkniętymi oknami z widokiem na beton. Drastyczne obniżenie standardu życia. Narażenie na poważne choroby! Temat hałasu tramwaju, zwłaszcza od strony wykonawstwa, został już rozwinięty w Urzędzie Miasta przez Radną Krakowa Agnieszkę Łętochę. 

TLEN
Before Comparison Image
Piastowska teraz
After Comparison Image
Piastowska z horroru

GŁOSY MIESZKAŃCÓW

WĄTPLIWOŚCI SAMYCH
ZWOLENNIKÓW INWESTYCJI

Wątpliwości wyrażone przez Bartłomieja Tajaka z Platformy Komunikacyjnej Krakowa (PKK).

Linia Azory - Cichy Kącik przez Piastowską - marny pomysł - do zupełnej przebudowy musiałaby pójść pętla tramwajowa na początku trasy, której kubaturę limituje układ ulic dojazdowych do osiedla o analogicznej nazwie. Przy samym wyjeździe z pętli styka się ze sobą w sumie pięć różnych ciągów komunikacyjnych - Piastowska, Aleja 3 Maja, Igrców, Mydlnicka i wjazd na parking przy Centrum Muzyki. Bez sygnalizacji świetlnej w tamtym rejonie będzie ciężko o zapewnienie choćby minimum bezpieczeństwa przejazdu ruchu ogólnego czy nawet poruszania się pieszych i rowerzystów. Sprawę włączenia torów do pętli utrudnia budynek pobliskiej gospody, a nawet przy tym nieszczęsnej koncepcji sprzed paru lat nie zakładano wywłaszczenia tego terenu. Jednocześnie przydałoby się wydłużyć perony na samej pętli, ale nie ma tego jak zrobić przez wyprowadzoną przy okazji budowy osiedla ul. Chodowieckiego, która też służy jako droga wyjazdowa dla linii autobusowych, więc nie da się jej jakkolwiek rozebrać. Kwestii okolicznej karczmy, która stoi praktycznie na wprost osi wydłużenia przystanków, nie będę rozwijać.

Skrzyżowanie z Armii Krajowej - Nawojki też jest problematyczne, bo obie krzyżujące się trasy obsługiwałyby niepomijalne potoki ruchu, i która z tras miałaby dostawać większy priorytet? A jest to jednak całkiem spore skrzyżowanie, gdzie w Piastowskiej z obu stron notorycznie mamy do czynienia z zatorami, na czym obrywa najbardziej linia 102. Dużo też będzie zależało od usytuowania samej trasy w obrębie tego miejsca. W ww. koncepcji tory miały iść po lewej stronie ulicy, jak i samego skrzyżowania (o kwestiach zieleni opowiem później). Jednocześnie cykl w sygnalizacji świetlnej jest obecnie tak zaprojektowany, że w danej fazie razem z relacjami na wprost puszczany jest też warunkowo ruch z prawoskrętów z prostopadłych ulic, a lewoskręty z AK/Nawojki mają też swoją odrębną fazę, więc ryzyko potencjalnej kolizji jest całkiem spore. Swego czasu, jeden z naczelnych działaczy PKK proponował przeniesienie torów w kierunku Bronowic na wschodni wlot Piastowskiej, a i na samym forum przewijały się pomysły przeniesienia całej trasy na wschodnią stronę skrzyżowania. Każdy z wariantów będzie skutkować koniecznością całkowitego przeprogramowania sygnalizacji świetlnej, jednak wariant ze zmianą strony będzie wymagał największych przeróbek, które wpłyną z kolei na przejazd linii autobusowych z i do Czarnowiejskiej. Teoretycznie można by też puścić tramwaj w jezdni już przed samym skrzyżowaniem, ale wtedy ryzykujemy notoryczne zajmowanie miejsca przez kolejkę do lewoskrętu w AK.

Skrzyżowanie z Głowackiego od dawna jest znane wszystkim śledzącym temat. Wielokrotnie podnoszono sprawę muru przy stadionie Wawelu, który należy do wojska, a które to nie chce zgodzić się na rozbiórkę tegoż ogrodzenia. Znaną okolicznością jest lokalizacja przedszkola na rogu Głowackiego i Bronowickiej, która uniemożliwia swobodne zaprojektowanie, niezależnie od położenia torów, relacji skrętnej z Azorów do Bronowic, która to relacja będzie kluczowa, jeśli powstanie w końcu zajezdnia tramwajowa na zakończeniu trasy do Bronowic Wielkich. Niezależnie też od usytuowania torów, samo skrzyżowanie będzie musiało pochłonąć skwer i pobliską myjnię, co może się niektórym nie spodobać, zwłaszcza że jest to teren przyległy do Młynówki Królewskiej, nie mówiąc o tym, że przesunięcie jezdni Piastowskiej na wschód sprawi, że wejdzie ona w kolizję z tramwajową relacją skrętną Podchorążych-Głowackiego. Z kolei przesunięcie w tamto miejsce torowiska sprawi, że trzeba będzie nieźle nagimnastykować, aby zaprojektować relację skrętną Podchorążych-Piastowska, bo ze względu na kąt przecięcia obu tras należałoby odsunąć przystanek wręcz w pobliże przejścia dla pieszych przy Młynówce. Słowem, kolejny generator kolizji.

Do przemyślenia pozostaje też przejazd pod torami kolejowymi za Czyżewskiego. Nawet jeśli założyć, że nie da się w Głowackiego poprowadzić torowiska inaczej niż w jezdni, to i tak trzeba jakoś rozwiązać kwestię pochylni do tunelu. W arkuszach na audycie rowerowym zjazd miał się rozpoczynać przy ul. Halczyna. Problem jest tam taki, że należałoby wywłaszczyć pobliską stację paliw i usunąć okoliczne zjazdy w Głowackiego, nie mówiąc o tym, że wpłynęłoby to też na funkcjonowanie siedziby Zarządu Dróg Wojewódzkich. Nieopodal samych torów kolejowych wybudowano w ostatnich latach kilka bloków, do których też pasuje zapewnić dojazd z Głowackiego/Czyżewskiego. Ściśnięcie tego wszystkiego w pojedyncze zjazdy np. w Halczyna doprowadzi do wzajemnego blokowania się aut i tramwajów.

Nawet na odcinku Cichy Kącik - Miasteckie Studenckie AGH, gdzie jest zostawiona rezerwa terenowa sprawa z posadowieniem tramwaju nie będzie prosta z tego względu, że do wycinki pójdą drzewa na całym okolicznym skwerze, jeśli będziemy chcieli posadowić tory razem ze ścieżką dla pieszych i rowerzystów. Jeszcze większy problem będzie przy samym skrzyżowaniu z Armii Krajowej, gdzie tych drzew jest stosunkowo więcej, i one też poszły by w całości pod topór, niezależnie od tego jak poprowadzimy tramwaj. Dużo zieleni straciłby też pobliski DS Piast, gdzie trzeba byłoby zmieścić pas ruchu ogólnego, torowisko i ścieżki pieszo-rowerowe (a niestety na tym odcinku nie wchodzi w grę redukcja pasów ruchu w kierunku Woli Justowskiej). Na dalszym odcinku, nawet przy poprowadzeniu tramwaju w osi jezdni, istnieje niemałe ryzyko ogołocenia pasa drogowego z drzew, nawet jeśli będziemy chcieli tam zrobić wspólny ciąg pieszo-rowerowy.

Trasa w Piastowskiej na Azory będzie jak najbardziej przydatna dla Bronowic, ale przez swoje dość peryferyjne położenie realnie nie będzie służyć nikomu więcej (celowo nie wspominam o ciągu Kapelanka - Cichy Kącik że względu na to, że tam też jest sporo rzeczy do przekroczenia i sam ciąg w niektórych momentach przyniósłby nawet szkody dla istniejących już ciągów po północnej stronie Wisły).

Trasa w Alei Kijowskiej, choć też trudna w realizacji i wymagająca wycinek zieleni, pozwoli za to docelowo w efektywniejszy sposób rozwiązać problem z wąskim gardłem w postaci odcinka w śladzie Doktora Twardego (tory po przekroczeniu stacji PKP w Łobzowie będą wychodzić w takim miejscu, że stosunkowo łatwo będzie można wyprowadzić trasę w kierunku Wybickiego). Jednocześnie ten odcinek obsłuży większą liczbę mieszkańców niż Piastowska, która na południowej części trasy jest otoczona domkami jednorodzinnymi i ROD-ami. Szkoda tylko, że zaznaczono tylko odcinek Biprostal-Azory, a nie uwzględniono odcinka Reymana-Biprostal (z tego co słyszałem, to ZIM też już nad nim zaczął pracować w ramach całej koncepcji; on jest też problematyczny, bo należałoby go pokonać tunelowo przez Miechowską i pozostaje kwestia wpięcia w trasę przy Alei 3 Maja i pobliski deptak).

Ja nie kwestionuje tego, że trzeba rozwiązać problem Karmelickiej czy Długiej, i faktem jest, że sam odcinek od Biprostalu tego nie rozwiąże. Patrząc na studium, możemy śmiało wywnioskować, że tramwaje staną się dowozówkami do linii metra. Trasa w Piastowskiej nie będzie atrakcyjna dla Krowodrzy czy Prądnika Białego, jeżeli zakładamy, że linie stamtąd mają pojechać dalej na południe miasta (na pewno któraś z linii bronowickich wyleci na Azory), a założenie powinno być takie, żeby nie kumulować ruchu w obrębie Bagateli. Jeżeli już wyprowadzać ciąg z północy miasta przecinający ciąg bronowicki, to, z punktu widzenia funkcjonowania siatki komunikacyjnej, lepiej aby szedł możliwie prosto niż niepotrzebnie zbaczał w bok (myślę, że administratorzy profilu znają doskonale pojęcie współczynnika wydłużenia trasy). Stąd wspominałem o częściowo tunelowym rozszerzeniu ciągu od Biprostalu do Reymana (zresztą jak jeszcze planowano premetro w kierunku Armii Krajowej, to na samej Piastowskiej w pewnym momencie też rozważano poprowadzenie tramwaju pod ziemią).

91,2 DECYBELI - HAŁAS TRAMWAJU

JAKIE POZIOMY HAŁASU SĄ SZKODLIWE WEDŁUG WHO?

DZIEŃ - powyżej 53 dB = negatywne skutki uboczne
NOC - powyżej 45 dB = zakłócenia snu i poważne ryzyko chorób

JAK HAŁAS TRAMWAJU NISZCZY ZDROWIE?

ZABURZENIA SNU problemy z zasypianiem, częste wybudzenia, zmęczenie w ciągu dnia.  CHOROBY UKŁADU KRĄŻENIA nadciśnienie, zwiększone ryzyko zawału serca i udaru mózgu.  STRES I ROZDRAŻNIENIE przewlekły stres, rozdrażnienie, obniżenie nastroju.  PROBLEMY Z KONCENTRACJĄ spadek zdolności poznawczych,trudności w nauce i pracy. WPŁYW NA DZIECI większa podatność na hałas, problemy z nauka i zachowaniem. USZKODZENIA SŁUCHU pogorszenie słuchu, szumy uszne, ryzyko trwałego uszkodzenia słuchu.

CO JESZCZE BARDZIEJ WZMACNIA HAŁAS TRAMWAJU?

Zabudowa mieszkaniowa w bezpośrednim sąsiedztwie torowiska

Wąski przekrój ulicy - brak przestrzeni oddalającej źródło hałasu od mieszkańców

Odbicia dźwięku od ścian budynków zwiększają odczuwalny poziom hałasu

Drgania przenoszone przez grunt powiększają dyskomfort i niszczą budynki

91,2 DECYBELI - HAŁAS TRAMWAJU

JAKIE POZIOMY HAŁASU SĄ SZKODLIWE WEDŁUG WHO?

DZIEŃ - powyżej 53 dB = negatywne skutki uboczne
NOC - powyżej 45 dB = zakłócenia snu i poważne ryzyko chorób

JAK HAŁAS TRAMWAJU NISZCZY ZDROWIE?

ZABURZENIA SNU problemy z zasypianiem, częste wybudzenia, zmęczenie w ciągu dnia.  CHOROBY UKŁADU KRĄŻENIA nadciśnienie, zwiększone ryzyko zawału serca i udaru mózgu.  STRES I ROZDRAŻNIENIE przewlekły stres, rozdrażnienie, obniżenie nastroju.  PROBLEMY Z KONCENTRACJĄ spadek zdolności poznawczych,trudności w nauce i pracy. WPŁYW NA DZIECI większa podatność na hałas, problemy z nauka i zachowaniem. USZKODZENIA SŁUCHU pogorszenie słuchu, szumy uszne, ryzyko trwałego uszkodzenia słuchu.

CO WZMACNIA HAŁAS TRAMWAJU?

Zabudowa mieszkaniowa w bezpośrednim sąsiedztwie torowiska

Wąski przekrój ulicy - brak przestrzeni oddalającej źródło hałasu od mieszkańców

Odbicia dźwięku od ścian budynków zwiększają odczuwalny poziom hałasu

Drgania przenoszone przez grunt powiększają dyskomfort i niszczą budynki

AKTUALNOŚCI

KONTAKT

Poinformujemy Cię co się dzieje. Dopisz się do listy mailingowej:

Otrzymaliśmy Twoją wiadomość. Dziękujemy!

Twój głos ma znaczenie!

Dołącz mieszkańców, którzy już wyrazili swój sprzeciw. Razem mamy siłę.

PODPISZ PETYCJĘ

niezgadzamsie@gmail.com

507 213 352